© 2019 by Metoda Kolaboracji™

MOJA HISTORIA

"Paragraf o tym jak długa i ciężka droga spotyka ludzi...

O tym jak możesz zajść wysoko i jak szybko możesz stamtąd spaść..."

Tomasz
Krzeminski

Tworca Metody Kolaboracji

Przeszedłem przez masę technik, nauk i nastawień życiowych, które w 70% nie działały i nie dawały mi żadnych rezultatów. Chciałem zmienić swoje życie aby było takie o jakim zawsze marzyłem oraz wyzdrowieć. To zapoczątkowało moją długą podróż.

 

ZACZYNAJMY! :)

Nie jestem osobą, która przechodziła przez życie gładko, choć wydawało mi się, że tak będzie, do czasu gdy poszedłem na studia.

 

Miałem idealne zdrowie, talent do sportu, przyjaciół i masę znajomych wokół siebie. Zawsze marzyłem i wierzyłem w wielkie rzeczy.

Wszystko się zmieniło i zaczęło rozsypywać gdy przeszedłem przez złamane serce po wielu latach znajomości. Co więcej, było to rozstanie w zgodzie, więc ból był jeszcze większy.

Od tego czasu przeszedłem przez ogromne perturbacje: utratę znajomych, odcięcie się od ludzi, kontuzję i operację nogi, samotność, brak sensu, nerwy, depresję.

Po 4 latach od tego wydarzenia, miałem dość i postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce.

 

Mój umysł przyciągnął mnie do książki

„Potęga podświadomości”,

 

i była to ogromna fala wznosząca, która myślałem że będzie ciągnąć się do końca mojego życia.

Uwierzyłem w siebie i zaplanowałem mój finansowy sukces.

W przeciągu 3 lat udało mi się zarobić blisko 0,5mln złotych w internecie i odosobnieniu tworząc wideo na portalu YouTube,

nie mając pojęcia co mnie czeka w niedalekiej przyszłości.

Wzbiłem się wysoko. Zacząłem zmieniać wszystkie kategorie mojego życia. Pomogło mi w tym ogromnie 3-dniowe szkolenie Energetyczne w Warszawie, które polegało na pracy z energiami/czakrami/podświadomością i programowaniem.

Postanowiłem wychodzić do losowych dziewczyn na mieście, rozmawiać z nimi o różnych przygotowanych tematach, umawiać się. Przełamałem swoje słabości typu: strach przed nieznajomymi, obawa co ludzie o mnie powiedzą, opanowanie ciała przed stresem.
Finalnie poznałem dziewczynę mojego życia w zaledwie 2 miesiące po tym jak zacząłem pracować z energiami.

Jednak choć proces zmian trwał ponad rok... upadłem z samej góry, na samo dno. Straciłem pieniądze w złych inwestycjach, wiarę w siebie, zdrowie. Miałem depresję oraz poważną chorobę głowy przez ponad dwa lata. Jak to się stało?

 

Przestałem wierzyć w siebie, kiedy to co robiłem przestało dawać mierzalne wyniki (do tego doszedłem 2 lata później). Zacząłem skupiać się na pieniądzach, a nie tym co w sercu gra, jak to bywało dawniej. Po prostu człowiek w pewnym momencie ma klapki na oczach i nie widzi co się dzieje. Tak zacząłem przyciągać do siebie choroby i złe wydarzenia.

Nie wiedziałem jak wyjdę z tego wszystkiego,

ale wierzyłem, że się da.

Nauczyłem się: różnych technik, jeździłem do trenerów energetycznych z którymi odbywałem sesje, bioenergoterapeuty, medytowałem, przeszedłem na weganizm, picie soków, tworzyłem myślokształty, odbywałem godzinne wizualizacje, pisałem każdego dnia afirmacje w określony sposób, odbyłem rytuały oczyszczające (uzdrawiające), stosowałem długotrwale pozytywne myślenie, piłem zioła i próbowałem jeszcze masę innych rzeczy...

Nie jestem w stanie oddać ogromu pracy, który wniosłem przez 2,5 roku aby odnaleźć odpowiedź, dlaczego przechodzę przez tak poważną chorobę głowy, która odbierała mi świadomość i orientację w terenie między ludźmi... czasem nie wiedziałem co się dzieje i musiałem sobie przypomnieć, że tu nadal stoję i jestem jako JA.

Kurs, o którym wspominałem, a później praca energetyczna z Panią Martą z Łodzi, odmieniła większość rzeczy i nakierowała mnie gdzie mam iść dalej, ponieważ ze wszystkim sobie radziłem, poza głową.

Zrozumiałem, że jest bardzo skomplikowany system, który nami steruje

ENERGIE – CZAKRY – MYŚLI

Jednak, ten system można zrozumieć, a co najważniejsze łatwo modyfikować i naprawiać za pomocą podświadomości.

Trzeba zajrzeć w siebie, zrozumieć trudności, które nas spotykają, zlokalizować źródło... i odczuć te wszystkie emocje, które w sobie tłumiliśmy. To czas aby przeżyć to, co przez lata było wypierane i odrzucane z podświadomości. Uczę jak wyrzucić niechciany ból i cierpienie z jakim się teraz zmagamy w naszym życiu.

Przechodzimy jako ludzie przez trudności, często nie pozwalamy życiu przyjść do nas, tylko chcemy je kontrolować. Stąd też pojawia się wiele cierpienia, bólu i żalu, który w sobie trzymamy. To co najgorsze, w tym wszystkim, to fakt, że wydaje nam się iż nie mamy żadnych z tych wyżej wymienionych emocji w sobie. Zapominamy o przykrych sytuacjach z dzieciństwa lub życia.

A to wszystko nadal jest w PODŚWIADOMOŚCI, która pamięta WSZYSTKO, nawet jak TY teraz nie pamiętasz ŚWIADOMIE...

Z wyższego planu są lepsze rozwiązania dla nas, a my kurczowo trzymamy się tylko tego co nasz umysł wie na tę chwilę (to co zebrał przez doświadczenie i lata życia). To sprawia, że często nie kroczymy ścieżką, którą wybraliśmy za życia (lub jako dusza przed inkarnacją). Zazwyczaj obieramy drogę gdy jesteśmy dziećmi lecz po konfrontacji z dorosłością, duża część osób odpuszcza i z tego tytułu już zaczyna zbierać się ogromna ilość doświadczeń, których nie chcemy i próbujemy wyprzeć.


To tylko przykład, bo każdy człowiek jest inny i sam podejmuje decyzje. Jedni wybierają ścieżkę życiową w wieku 40 lat, inni spotykają miłość życia gdy mają 14 lat, a jeszcze inni nie przejmują się niczym i bawią na całego.

W tym samym czasie są ludzie, którzy robią dokładnie to samo w tym samym czasie:

 

A MAJĄ INNE REZULTATY!

Od czego to zależy i jak nad tym pracować?

Zapraszam do mnie na sesje, a pokażę w czym tkwi sekret.

Stworzyłem autorską metodę, o bardzo wysokiej skuteczności.

Cześć, mam na imię Tomasz!

 

Miło mi, że tu zajrzałeś-aś, ponieważ w tym miejscu zobaczysz

jak wiele musiałem zrozumieć aby dostać możliwość pomagania innym ludziom.